Wchodząc w świat strzelectwa długodystansowego i precyzyjnego składania amunicji, niemal od razu zderzasz się ze ścianą anglojęzycznego żargonu. Na forach, grupach dyskusyjnych i strzelnicach nikt nie mówi o „odległości od dna łuski do części ostrołukowej pocisku” – wszyscy rozmawiają o CBTO, walczą o niskie SD, dobierają bushingi pod odpowiedni neck tension, robią bump ramion o dwie tysięczne cala i szukają węzłów blisko landsów.
